O mnie

Witaj, nazywam się Tomasz Tomaszewski.
Z wykształcenia jestem pracownikiem socjalnym, zarządcą nieruchomościami, a nawet elektronikiem. Posiadam uprawnienia instruktora samoobrony, wychowawcy i kierownika kolonijnego. Jak widzisz różnymi drogami szedłem w życiu, jednak od dziecka na każdej z nich towarzyszył mi sport i sala treningowa. To ona w pewnym momencie stała się moim drugim domem, do którego nawet po dłuższych chwilach nieobecności wracam z utęsknieniem. Sam wciąż się rozwijam, zwiedzam i odkrywam nowe kluby sportów walki, poznaję ludzi. To właśnie oni są dla mnie najważniejsi w miejscu do którego trafiam. To, jacy trenerzy prowadzą zajęcia i jaka jest ekipa ćwiczących determinuje czy zadamawiam się w danym miejscu.

Od czasów studiów pracuję z dziećmi i młodzieżą w klubach, świetlicach, szkołach i przedszkolach. Byłem także współorganizatorem letnich obozów tematycznych. Po 2 letnim stażu psychologicznym moje główne działania w pracy ukierunkowały się na profilaktykę przemocy. Wszystko zaczęło się, gdy na praktyki wybrałem jeden z Domów dziecka. W pierwszej kolejności zadano mi pytanie; "Co, po za odrabianiem lekcji, mogę tym dzieciakom zaproponować, co mogę im dać od siebie?" Odpowiedź nie była prosta... To, co mam, to "bicie się", nie koniecznie fajna opcja, dla młodziaków, które i tak idą przez życie z zaciśniętymi pięściami. Postanowiłem ułożyć program ciekawych treningów, które jednocześnie przekazywałyby wartości o nieagresji i ruszyłem "uzbrojony" w takie pokłady empatii, na jakie tylko było mnie stać. Uwierz mi, że mega wyzwalające jest, kiedy możesz uderzyć w tarczę z całej siły lub krzyczeć bez opamiętania, podczas gdy wcześniej, wszyscy Ci tego zabraniali. Lub kiedy możesz wyładować całą wściekłość z siebie na zewnątrz nie robiąc innym krzywdy. To stworzyło podwaliny do budowania relacji. Zaczęły pękać zbroje złości, przełamały się bariery wstydu, powstało poczucie bezpieczeństwa i zaufania. Tak zbudowany fundament umożliwił kierowanie i wentylowanie złości w inny sposób niż zachowania agresywne. To był początek, otwarcie furtki do dalszej pracy.

Prywatnie... lubię dłubać przy filmach, choć bardziej frustruję się, że nie potrafię przełożyć tego, co mam w głowie na obraz. Lubię żeglowanie, jest to jedna z nielicznych form aktywności, która tak dobrze odzwierciedla życie i to, co od nas zależne, a co nie.  No i oczywiście prowadzę Agregację.

Czym jest Agregacja?

Agregacja to pojęcie mało humanistyczne, bowiem głównie występuje w biologii, chemii i statystyce. Jednak jej główne definicje idealnie oddają to, czym się zajmuję i to, co mam do zaproponowania Tobie. W obszarze humanistycznym agregacja staje się połączeniem zintegrowanych i harmonijnych elementów zarówno w nas samych jak i otaczającym świecie. Nie martw się, nie jestem Wróżbitą Tomkiem, ani drugim Kaszpirowskim 😉 To bardziej kwestia robienia tego, w czym jestem dobry i co jest dla mnie ważne oraz chęci dzielenia się tym.

Dlaczego samoobrona i dlaczego dla kobiet?

Jestem licencjonowanym instruktorem samoobrony. Zawodowo prowadzeniem kursów zajmuje się od 2004 roku. Dosyć wcześnie zdałem sobie sprawę, że samoobrona to nie tylko zbiór technik i umiejętność bicia się, chociażby z tego powodu, że kiedyś może trafić się ktoś silniejszy i co wtedy? W samoobronie zakładam, że mamy do czynienia z większym i silniejszym napastnikiem, często działającym z zaskoczenia, zatem narzędzia jakich należy użyć nie powinny być szablonowe. W ten sposób samoobrona staje się pojęciem dużo szerszym, które zawiera wiele składowych (nie tylko technik fizycznych), a skoro się różnimy, każdy będzie korzystał z tych składowych na swój sposób i adekwatnie do zasobów, którymi dysponuje. Kiedy próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie - dlaczego samoobrona dla kobiet? pojawia mi się w głowie scena, której byłem świadkiem; na jednej z sal treningowych, niska, niepozorna i początkująca dziewczyna próbowała wykonać technikę, na dużo większym, cięższym i silniejszym facecie, którą pokazał jej instruktor  - bez szans na sukces. Nie wiem jak bardzo musiałaby być biegła technicznie aby móc stać się wyzwaniem dla tego gościa. To dlatego w sportach walki jest podział na płeć i kategorie wagowe. Ta scena towarzyszyła mi cały czas myśląc o sportach i sztukach walki, podczas robienia kursu instruktorskiego i później, kiedy jako instruktor wciąż szukałem odpowiedzi na pytanie o skuteczność i czym samoobrona jest. Wynikiem tego jest proponowany przeze mnie kurs, który zawiera w sobie także aspekty psychologiczne, dzięki którym łatwiej zrozumieć podłoże agresji skierowanej wobec kobiet.

Co oznacza "aktywny" w Aktywnym tacie?

W tym przypadku Aktywny = Odpowiedzialny.  Jako ojciec uczestniczę w życiu swojego syna. Staram się aby był to zrównoważony rozwój, jednak nie osiągnę niczego nie będąc aktywnym graczem. Uczy się ode mnie, więc staram się aby mnie doświadczał, próbuję stworzyć warunki do "podglądania" mnie w różnych sytuacjach. Ponadto nic tak nie zbliża jak wspólne aktywności i szaleństwa. Raczej trudno o to, spędzając czas w pracy lub kiedy Ty jesteś na siłowni, a Twoje dziecko na zajęciach pozalekcyjnych. Pomysł na wspólne zajęcia ruchowe wziął się z doświadczeń, jakie dały mi sporty walki w pracy z młodziakami. To kopalnia wartości, które można w umiejętny sposób przełożyć na życie. Z jednej strony aktywnie będziesz włączał swoje dziecko w budowanie relacji z rówieśnikami. Z drugiej, zadbasz o siebie i o swoją formę, co w gruncie rzeczy też jest świetnym przykładem dla młodziaka 😉

Wesprzyj działania

Jeśli miałeś/aś czas i chęci aby przeczytać czym jest agregacja w moim wydaniu to wiesz, że robię to głównie aby dzielić się pasjami i umiejętnościami oraz po to aby móc samemu się rozwijać.

Jeśli tylko masz ochotę wesprzeć moje działania to wiedz, że dla mnie każdy gest się liczy, bo nawet te najdrobniejsze mogą złożyć się na coś dużego.

Co możesz zrobić:

1. Przyłącz się do zajęć. To przede wszystkim. Jeśli jesteś facetem zapraszam na zajęcia aktywnych tatuśków - nie masz dziecka? to "pożycz" - może jesteś wujkiem i chciałbyś zostać Super Wujkiem przez duże "S" i duże "W". Jeśli natomiast jesteś kobietą, zapraszam Cię na najbliższy kurs / warsztat samoobrony.

2. Facebook. Zbieram facebookowe lajki, więc zachęcam Cię do polubienia profilu agregacji. Zawsze może być tak, że jak nie Ty, to możne ktoś z Twoich znajomych chętnie skorzysta z mojej oferty zajęć. Jeśli dodatkowo będziesz aktywnie uczestniczyć dodając komentarze i udostępniać posty to już jest niezły konkret.

3. YouTube. Podobnie jak z Facebookiem. Subskrybuj kanał i naciśnij "dzwoneczek" aby otrzymywać informacje o nowych materiałach filmowych. Jestem vlogowym świeżakiem, ale widząc rosnące zainteresowanie determinacja z pewnością wzrośnie.

Przejdź do:
| Strona główna | Kontakt |